środa, 6 sierpnia 2014

Co tam w lipcu?

Lipiec już za nami. Nie wiem jak wam, ale mi minął bardzo szybko. Choć to pewnie też dlatego, że trochę się w ostatnim czasie u mnie działo. Było mniej lub bardziej ciekawie, w każdym razie o kilku rzeczach chciałabym wam poopowiadać, także tak... dzisiaj będzie trochę mojej gadaniny.

Po pierwsze, dziękuje wszystkim serdecznie za trzymanie kciuków za moją rekrutacje i egzaminy na studia. Kilka osób się dopytywało, dlatego jeśli jeszcze ktoś nie wie: tak, udało mi się dostać na Digital Design na krakowskim UP! Jestem naprawdę ogromnie szczęśliwa z tego powodu. Kierunek artystyczny to od początku było coś, na czym chciałam się znaleźć, odkąd tylko zaczęłam poważnie myśleć o studiach. Nie sądziłam jednak, że - bez właściwie żadnego przygotowania - to się uda. No ale się myliłam, dostałam się! Jeśli ktoś byłby ciekawy, to pierwszym etapem rekrutacji była rozmowa na temat zainteresowań artystycznych. Przygotowałam materiał w skład którego wchodziły moje własne rysunki i prace które mnie inspirują (część widać na zdjęciu obok). W okół tego kręciła się, trwająca jakieś dziesięć minut, rozmowa z komisją. Ze zdenerwowania, jak to ja, plotłam trochę bzdur, ale mimo to dostałam się do drugiego etapu. Czyli na egzamin praktyczny sprawdzający kreatywność. Były wycinanki, układanie dziwnych rzeczy z figur geometrycznych (coś jak: "chaos" albo "równowaga"), kolorowanie trójkątów by powstało jakieś zwierzę i tworzenie mapy myśli. Tak, brzmi może trochę dziwnie, ale mimo to, był to chyba najlepszy egzamin w jakimkolwiek brałam udział. No i z dumą mogę przyznać, że postępowanie rekrutacyjne, według punktów uzyskanych na drugim etapie, skończyłam lądując na jedenastym miejscu. Jestem z siebie bardzo zadowolona i tak naprawdę już nie mogę się doczekać rozpoczęcia nowych studiów. Teraz już wiem, że informatyka to był błąd. Za dużo matematyki, programowania i generalnie takich "technicznych" rzeczy. Nudziła mnie, dobijała i nie byłam z niej zadowolona. Mam tylko nadzieję, że tym razem się nie zawiodę.

Z innych ciekawych wydarzeń. Ostatni tydzień przyjmowałam u siebie w Krakowie gości. Najpierw na parę dni wpadła moja siostra. Było łażenie po sklepach z komiksami, mnóstwo niezdrowego żarcia i - w moim przypadku - powtórny wypad do kina na nowych X-menów. Swoją drogą, na seansie byłyśmy... tylko my dwie. Pusta sala, film emitowany tylko dla nas, skończyło się na głośnym komentowaniu wszystkiego i - znowu w moim przypadku - głośnych piskach i fangirlowaniu na całą salę. Coś cudownego! A potem, kiedy Ola wyjechała, zjawiła się u mnie Izabela. Po raz kolejny muszę wam powiedzieć: spotykanie ludzi poznanych w internecie, to jedna z lepszych rzeczy jaka mogła mi się przydarzyć. Autentycznie! W ostatni czwartek miało miejsce (chyba)pierwsze międzynarodowe spotkanie blogerów z BKWA. I było niesamowicie! Zaczęło się kulturalnie pizzą, potem była oczywiście mini sesja zdjęciowa na rynku (pozdrawiam Izabelę w tym miejscu! xD), następnie kawa, żeby na samym końcu spontanicznie wylądować na... karaoke. I co z tego, że większość z nas widziała się pierwszy raz w życiu. Było tak, jakbyśmy się znali od lat i to jeden z wielu plusów blogowania: można poznać wielu, naprawdę cudownych ludzi. I z tego miejsca przesyłam gorące uściski Izabeli, Marcie, Natalii, Martynie, Sabinie i Natalii. Czekam na powtórkę moje drogie! :) Choć z drugiej strony nie polecamy z Izabelą zarywania całej nocy na maratonie w kinie kiedy jest się po jakiś trzech godzinach snu. Po czwartkowej świetnej zabawie z blogerkami, zaliczyłyśmy w piątek jeszcze Marvel Night i cóż.. to był mój trzeci całonocny, filmowy maraton w Multikinie i pierwszy na którym naprawdę przysypiałam. Nawet ratowanie się kawą nie pomogło. Ale mimo to, serdecznie polecam wybranie się na Strażników Galaktyki. Film był świetny (a przynajmniej te momenty kiedy miałam otwarte oczy ^^), zresztą ja jestem absolutną fanką wszystkiego co Marvela i jestem przekonana, że wszystkie filmy obejrzę jeszcze nie raz (ba, już nawet z siostrą zaczęłyśmy rewatch Iron Manów!).
Poza tym co, miałyśmy dużo spacerów po Krakowie, oglądanie Supernatural (a jakże by inaczej ^^), odwiedzenie chyba wszystkich znanych mi księgarni (ekhem... Izabela maniaczka kupowania książek, nie ja, ta druga... dobra ja też, ale nie aż tak :P), długie posiadówy na rynku i nad Wisłą, niekończące się rozmowy, mnóstwo selfie i ambitne obiady w postaci makaronu z jogurtem. (Przy okazji serdecznie polecamy Cafe Botanica na Szewskiej w Krakowie. Pyszna kawa i niebanalny wystrój! :)). Czyli wesoło i przyjemnie. Co jeszcze było w lipcu? Jak zwykle włóczenie się po mieście z przyjaciółką, zarywanie nocy na czytaniu fan fików i oglądaniu seriali (skończyłam trzeci sezon Torchwood ;_; Oh, ile ja łez wylałam! Ten serial totalnie rozwala emocjonalnie!). W lipcu był też Comic-Con, dlatego jak typowa fangirl spędziłam godziny na ubolewaniu nad faktem, że nie ma mnie w San Diego i oglądaniu paneli z moimi ulubionymi aktorami (wszystkim fanom Supernatural serdecznie polecam obejrzenie Nerd HQ z Mishą, Markiem, Jaredem i Jensenem, oglądałam na live streamie i autentycznie ryczałam ze śmiechu, niesamowita dawka pozytywnej energii! :)). W lipcu też dużo więcej rysowałam (tak, tak, wkrótce znowu będzie jakaś notka rysunkowa), z czego jestem bardzo zadowolona. Z minusów, to wciąż nie znalazłam pracy, ale jeszcze dwa miesiące wakacji to liczę, że coś uda mi się podłapać. I to tyle. Jak dla mnie było bardzo intensywnie i jestem zadowolona z tego miesiąca. Mam nadzieję, że kolejny będzie równie świetny. I wam też tego życzę.

32 komentarze:

  1. Miałaś naprawdę udany miesiąc ! Zazdroszczę tego spotkania z dziewczynami, gratuluję po raz kolejny dostania się na studia które mam nadzieję okażą się strzałem w 10 : ) I udanego sierpnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, zdecydowanie był udany :3 Dziękuje i tobie też życzę udanego miesiąca :)

      Usuń
  2. Izulkowa, jak tu u Ciebie fajnie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Łał!!! Gratuluje swietnego kierunku! Moze za rok sama sprobuje bo brakuje mi artyzmu w zyciu :p strasznie sie ciesze że dużo sie u Ciebie dzieje:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje pięknie <3 A kierunek okaże się czy będzie warty polecenie :P

      Usuń
  4. Nie posiadam zbyt wielkich zdolności artystycznych, ale ten egzamin praktyczny z kreatywności brzmi naprawdę uroczo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, był bardzo... interesujący :D

      Usuń
  5. Nawet jak się nic nie dzieje, to czas pędzi jak szalony :c matko, niedługo kończą się wakacje :o.
    Matko! Gratuluje! A ja właśnie napisałam do ciebie list XD! Szkoda! Bo bym ci pogratulowała! Cieszę się twoim szczęściem *___*! Aż jestem ciekawa jak takie studia będą wyglądać!
    No, oczywiście, że pusta sala. Wszyscy już ich oglądnęli :D
    Zgadzam się. Poznawanie ludzi przez internet, a potem ich spotykanie jest cudowne! Nawet Arusia poznałam na internecie XD. Internet to potęga.
    Takie spotkanie bloggerów to fajna sprawa :c żałuję, że mnie tam nie było.
    Marvel - tak samo jak ty jestem fanką wszystkich dzieł! Iron Man <3 Tony! AAAA! <3 uwielbiam.
    Ej, skoro mnóstwo selfie, to czemu ich tutaj nie ma XD?!
    Czekam na rysunki wobec tego <3. Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, czas leci strasznie :c Jeszcze półtorej miesiąca nam wakacji zostało i trzeba korzystac póki czas ;) Dzięki za gratulacje i w takim razie wyczekuje listu w skrzynce! ;) Wszyscy oglądnęli... ja też, ale X-menów uwielbiam także i drugi, i trzeci i każdy kolejny raz mogę oglądać :P Taaaak, Marvel jest mega! <3 A już Iron Man to w ogóle <3 A selfie nie ma... bo nie jest powiedziane, że któreś wyszło :P Moja twarz nie nadaje się do selfie xDD Rysunki wkrótce się pojawią ^^ I wybacz chaotyczny komentarz :D
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Gratuluję jeszcze raz dostania się na ten kierunek :) i mam nadzieję że uda nam się ponownie spotkać, w tym samym gronie będzie ciężko ale w krakowskim i około krakowskim jak najbardziej :D <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! <3 Ja też mam taką nadzieję :)

      Usuń
  7. Przybijam piątkę, bo ten maraton też był pierwszym na którym przysypiałam. To wszystko przez Capsa, bo na Iron Manie, ani Thorze bym nie zasnęła. No na Thorze to już na pewno nie, a po pół godzinie Capsa zaczęłam przysypiać i tak już zostało. Na Strażników się rozbudziłam, bo było warto.
    Dostania się Ci już gratulowałam, ale pogratuluję jeszcze raz :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To h5! Nieee... ja bym na niczym normalnie nie zasnęła, bo uwieeeelbiam wszystkie te filmy, no ale brak snu poprzedniej nocy dał o sobie znać :/
      I dziękuje ślicznie :)

      Usuń
  8. Digital dizajn to jest coś! You rock! :D
    Akcja na rynku była całkiem w porządku. Pan ściągnął słuchawki, uśmiechnął się i zdjęcie zrobił, o więcej nie prosiłam. ;3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, taaak. Pan był uroczy i jak ładnie się uśmiechnął :3

      Usuń
  9. cieszę się, że dostałaś się na wymarzony kierunek:) blogowanie pozwala właśnie poznać wielu niesamowitych ludzi i to jest piękne. żałuję, że mnie nie było na tym spotkaniu, jednak na pewno jak jak będę jeszcze w Krakowie to pewnie dam znać, może ktoś będzie miał czas spotkać się ze mną haha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Oj tak, blogowanie zdecydowanie ma wiele plusów. Szkoda, że nie udało ci się jednak dotrzeć. Ale następnym razem się uda, dawaj znać :)

      Usuń
  10. Gratuluję jeszcze raz dostania się na studia ;) Trochę Cię podziwiam bo mimo, że ja nie jestem w 100% zadowolona z mojego kierunku to nie potrafiłabym rzucić studiów żeby zacząć coś innego :) Fajny lipiec miałaś :)

    Ps. A co to BKWA? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Wiesz co, ja nie byłam prawie w ogóle zadowolona z moich studiów. Męczyły mnie, nudziły i nie miałam praktycznie żadnych przedmiotów, które by mnie tak naprawdę ciekawiły. W sumie uważam to za zmarnowany rok, więc naprawdę nie było sensu by je dalej kontynuować. A kierunek artystyczny to od początku było coś na czymś chciałam się znaleźć... i cieszę się, że spróbowałam z rekrutacją. Lepiej teraz że podjęłam tą decyzję niż za kolejny rok, czy dwa ^^

      PS. BKWA? A taaka mała blogerska sekta... znaczy grupa na fb :P

      Usuń
  11. Gratulacje, że dostałaś się na ten kierunek! Nie mogę się doczekać twoich wrażeń na ten temat. Mi też marzy się w przyszłości jakiś artystyczny kierunek, jednak zobaczymy jak to będzie. :) Zazdroszczę tego spotkania, szkoda że nie byłam jeszcze nigdy na spotkaniu blogerów, mam nadzieje że kiedyś się to zmieni. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Ja też jestem ogromnie ciekawa jak to będzie. Wiem, że dużo osób dość krzywo patrzy na wszelakie artystyczne kierunki... ale jesli to jest to co sprawia ci przyjemność to warto próbować. Ja nie zdecydowałam się na to w zeszłym roku i co... tylko zmarnowałam rok studiując informatykę, która okazała się totalną pomyłką. Także warto próbować ;)

      Usuń
    2. Mam takie samo zdanie jak ty. Niektórzy patrzą tylko na to, aby później dobrze wyjść z pracą i dobrze się ustawić. Ale nie widzę sensu aby robić coś czego się nie lubi całe życie, warto szukać tego, co sprawia nam przyjemność, a przecież też może się okazać, że będziemy w tym dobrzy i będziemy mieli zapewnieni dobrą przyszłość. :) Mam nadzieje, że teraz lepiej się odnajdziesz i będziesz zadowolona :*

      Usuń
  12. Wszystko brzmi super, gratuluję studiów ;) Ja mam problem z tym co bym chciała robić, bo chętnie poszłabym na kierunek artystyczny, ale każdy mówi mi że z tego zarobku nie będzie :/
    To spotkanie z blogerami brzmi świetnie, ja tak nie bawię się nawet z przyjaciółmi, bo dla nich karaoke (tylko domowe) wykracza poza utarte schematy dobrego zachowania, to za dużo wygłupów po prostu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje ślicznie ;) Rozumiem cię doskonale. Sama miałam ogromne dylematy z tym jakie studia wybrać. Od początku ciągnęło mnie do czegoś artystycznego, ale właśnie, kwestia: co po tym robić, wciąż gdzieś siedziała mi w głowie. No i obawiałam się, że nie mam szans na dostanie. Skończyłam na informatyce... i to był zmarnowany rok. Studiowanie czegoś co nie sprawia przyjemności totalnie mija się z celem i jest tylko udręką. Dlatego nie żałuje, że postanowiłam rekrutować na coś innego, tym razem artystycznego ;)

      Usuń
  13. Dokładnie, a jeszcze później weź pracuj w zawodzie, którego nienawidzisz :D Ja chyba jestem za mało asertywna, ludzie wręcz "atakują" mnie swoimi radami, że nadaję się na takie studia a na inne nie powinnam marnować czasu. I ja zaczęłam w to wierzyć, mimo że rozpoczynając liceum moim celem było aktorstwo (chociaż profil biologiczno-chemiczny nie ma z tym nic wspólnego :D). Ale już wszyscy wybili mi to z głowy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mój lipiec był zupełnie inny. Malowniczy, kameralny, delikatny.
    Kwestia odczuwania przyjemności w tym, jak spędza się czas :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cześć! :) Gdzieś w czeluściach internetu trafiłam najpierw na Twojego instagrama, by chwilę później przywędrować na bloga. Cóż, powiem szczerze, że nie żałuję tej mojej sieciowej wędrówki. Bloga przejrzałam wzdłuż i wszerz, przeczytałam do początku do końca, od końca do początku, skupiając się przy tym jednak bardziej na grafikach, niż treści samej w sobie ;) Są świetne! Też kiedyś z uporem maniaka rysowałam <3 Marzyła się mi kariera rysownika, grafika, czy później architekta. Jednak zamiast spodziewanego talentu, objawiła się u mnie poważna wada wzroku, psując wszelkie moje "wielkie" plany - ot, okrutność tego świata ;) Tak więc, skoro sama nie tworzę, to chociaż sobie popatrzę. A tu jest na co! Dzięki i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej! :) Ogromnie mi miło, że ci się tu u mnie podoba ^^ I podziwiam ze chciało ci się wszystko przejrzeć, choć w sumie nie ma tego jakoś wiele :P Coż, mi też od zawsze marzyła się kariera rysownika czy grafika... i liczę że skoro zaczynam studia związane z grafiką to może mi się to uda :) Szkoda, że tobie los pokrzyżował plany. Choć mi też ciągle spędzanie czasu z nosem z szkicowniku czy przed ekranem laptopa odbija się na wzroku :/ Dziękuje za miły komentarz i pozdrawiam ;)

      Usuń
  16. Studiowanie na kierunku artystycznym jest czymś niesamowitym. Ja po 2 latach studiowania grafiki, dalej cieszę się przed każdymi zajęciami :) Mam nadzieję, ze tez pokochasz tak swoje studia :)
    A.

    OdpowiedzUsuń
  17. Izulkowa,
    Proszę prześlij mi zdjęcie Twoich prac - nie chcą mi się wyświetlić.
    Też myślę o tym kierunku i potrzebuje trochę inspiracji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piszesz z anonimowego konta wiec nawet nie wiem w jaki sposób mialabym ci cos wyslac ;) Napisz do mnie maila na izulkowa@gmail.com to chetnie odpowiem na twoje pytania odnośnie kierunku :)

      Usuń