Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wygrzebane w sieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wygrzebane w sieci. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 lipca 2014

Wygrzebane w sieci #2

W ostatnim czasie pochłaniały mnie dwie rzeczy: rysowanie i udawanie, że się uczę nauka. Oczywiście z przerwami na oglądanie seriali (I tu mini dygresja: stacja The CW produkuje najbardziej miażdżące uczucia seriale ever! Ile ja łez wylałam oglądając ostatnio finał pierwszego sezonu Arrow. Bo o Supernatural to chyba nie muszę nawet wspominać?). Na szczęście sesja już za mną i z dniem wczorajszym rozpoczęłam wakacje. W sumie to nawet się nią wybitnie jakoś nie przejmowałam gdyż i tak jak dobrze pójdzie od października będę na innych studiach. Dziewiątego lipca mam rozmowę rekrutacyjną na Digital Design na Wydziale Sztuki UP, a potem jeśli się uda przejść pierwszy etap, egzamin praktyczny. Także trzymajcie kciuki, bo naprawdę bardzo chciałabym się tam dostać. Dobra, kończę już przynudzać i zostawiam was z tym co ostatnio wygrzebałam w internecie.

Plenerowe kino Perła w Krakowie. Jeszcze nie byłam, ale z pewnością prędzej czy później się wybiorę. Filmy są puszczane całe wakacje, po 21, w dwóch miejscach w Krakowie (a także Lublinie, Warszawie, Łodzi, Opolu i jeszcze kilku innych miastach), co dzień zupełnie inny film. Jestem pewna, że warto skorzystać, zwłaszcza, że wstęp wolny! :)

U Cwaitress Vocabulary Journal - czyli ciekawy sposób na naukę słówek. Pomysłowe, kreatywne, świetnie wygląda, a przy okazji pozwala utrwalić sobie słówka. Na pewno skorzystam z pomysłu!

Selfie projekt na dwusetny odcinek Supernatural. Z okazji zbliżającej się pięknej, okrągłej liczby odcinków, SPNFamily (fandom Supernatural dla niewtajemniczonych) organizuje prezent dla twórców i obsady w postaci mozaiki zdjęć fanów. Widziałam już kiedyś coś takiego dla któregoś z zespołów muzycznych i wyszło świetnie! Jeśli ktoś ma ochotę wziąć udział, to wystarczy do 10 lipca wysłać swoje selfie. Sama jeszcze tego nie zrobiłam (ach, tak to jest jak się ma wiecznie niewyjściową twarz xD), ale czym prędzej to zrobię.


Niesamowite rysunki Natiry. Polecam wszystkim obejrzeć. Ja jestem absolutnie zachwycona! Za pierwszym razem jak je zobaczyłam, siedziałam i wpatrywałam się chyba z piętnaście minut nie mogąc uwierzyć, że to rysunki, a nie zdjęcia. Bo tak, to wszystko w tej galerii jest rysowane i to w większości kredkami i pastelami. Tak, ja też jestem w szoku! 

Niesamowicie urocze zdjęcia dwuletniej dziewczynki przebranej za każdego z 11 Doctorów. Tu nie trzeba mówić nic więcej. Mnie totalnie rozczuliła ;)

Dowód na to, że fandom Supernatural ma gifa... na wszystko! Kilkakrotnie, czy to na tumblrze, czy na grupach facebookowych widziałam "bitwy na gify" i faktycznie, można znaleźć obrazek z obsadą Supernatural chyba na wszystko. W końcu mamy nawet gifa... na to że mamy gifa. No czyż to nie jest najlepszy fandom ever? ^^

Komiks o przynależności do fandomów. Tak bardzo prawdziwy! Nie, nie ma wyjścia. Szukałam.

41 seksownych facetów których oczy przenikają duszę. Mam słabość do ładnych oczu (Nie, wcale nie zachwycam się cały czas przepięknymi błękitnymi oczętami Mishy albo zielonymi Jensena ^^). A na powyższej stronie aż 41 przystojniaków z niesamowitymi tęczówkami. No, ja jestem oczarowana! :) Tylko jak ktoś śmiał nie wstawić tam właśnie Mishy! I Benedicta Cumberbatha! I Michaela Fassbendera! No toż to zbrodnia, nie umieścić tej trójki panów w zestawieniu mężczyzn z pięknymi oczami!

Tym razem mini komiks pd tytułem: Praca w domu: wyobrażenie kontra rzeczywistość. Niestety u mnie tak to zawsze bardzo często wygląda xD

I kilka świeżo odkrytych blogowych perełek: Najpierw Zapętlone. Czyli blog będący skarbnicą muzyki. Poza tym jeszcze Kameralna, Lusterko i Bałagan Kontrolowany, 

środa, 7 maja 2014

Wygrzebane w sieci #1

Wy też macie tą tendencje do zapisywania absolutnie WSZYSTKIEGO, co was choć odrobinę zaciekawi w zakładkach? Przejrzenie tego co gromadziłam od dłuższego czasu zajęło mi tydzień. A można było w znaleźć tam całe spektrum różnorodnych informacji. Szukacie artykułu o nauce języków obcych? Organizacji czasu? Może przepis na pizzę z patelni? Bananowe muffinki? Tekst o tym co łączy Hannibala i One Direction? Albo top serialowych śmierci za które ma się ochotę zabić scenarzystów? Może chcesz wiedzieć ile odcinków obejrzanych z rzędu podobno zalicza się do kompulsywnego? Albo w jakich kubkach pije z rana kawę prawdziwy geek? Filmik ze śpiewającą obsadą Supernatural? Gify z najsłodszymi zwierzakami świata? Grafiki z Sherlockiem? A może Hannibalem? Poszukujesz instrukcji do Illustratora? A może masz ochotę na przeczytanie jakiegoś fanficka? … To wszystko i jeszcze więcej jest w moich zakładkach. A raczej było, bo wykonałam gruntowne porządki. Gify i zdjęcia wylądowały na tumblrze, blogi w linkach, a wszystko inne przeszło gruntowną selekcje  i to co zostało wylądowało w Springpadzie. Jeśli nie znacie tej strony to polecam serdecznie, pozwala gromadzić wszelakie notatki, obrazki, zdjęcia, adresy witryn i wszystkie inne dane w poszczególnych notatnikach – jak dla mnie świetna sprawa, bo wszystko w końcu mam uporządkowane. No a przy okazji tych porządków wymyśliłam kolejną blogową serię. Czytam wiele różnych ciekawych artykułów, często wpadam na wiele interesujących stron i blogów… więc czemu by się nimi nie podzielić z innymi? Sama bardzo lubię takie serie postów u innych i zawsze znajduje coś dla siebie, to może akurat i u mnie traficie na coś, co was zainteresuje.

A przechodząc w końcu do meritum. Co chciałabym wam dzisiaj polecić?

Gratka dla każdego geeka: internetowy sklep, który sprzedaje koszulki z nadrukami z różnych filmów i seriali. Nie wiem jak wy, ale ja z wielką chęcią bym paradowała w t-shircie z aniołem w prochowcu, moim ulubionym Doctorem czy pewnym „doskonale funkcjonującym socjopatą” (kto wie o kim mówię? :P), zresztą nie tylko z nimi. Jakiś czas temu, spędziłyśmy z moją siostrą godziny, na przeglądaniu większości umieszczonych tam nadruków… generalnie polegało to na przekrzykiwaniu się w „tą bym chciała!”, „i tą też!”, „ta jest cudowna!”. To czemu w takim razie jeszcze żadnej nie zamówiłam? Bowiem moi drodzy, jest pewien haczyk. Nowy nadruk na koszulkę pojawia się codziennie o dwudziestej drugiej… i jest dostępny tylko przez 48h. Później niestety już nie można go dostać. Okropne i genialne zarazem! Okropne, kiedy sobie uświadamiasz ile genialnych nadruków, które chciałbyś mieć, cię ominęło… genialne, bo kiedy pojawia się coś, co cię zainteresuje nie wahasz się: zamawiasz, bo potem nie będzie okazji. No powiedzcie sami, ile razy łapaliście się na tym, że przeglądając jakiś sklep internetowy, mówiliście sobie: zamówię to kiedy indziej. Tu tak nie można! Dlatego ja teraz co dzień sprawdzam tą stronę i tylko czaję się na coś dla mnie. I jestem pewna, że prędzej czy później coś się pojawi :) (a i jeszcze bonusowa informacja: strona jest… polskim pomysłem! Z tego co wyczytałam koszulki drukowane i wysyłane są z Polski, więc zawsze to niższe koszty przesyłki… a no i bez problemu można z zapytaniami pisać w naszym ojczystym języku. Nic tylko zamawiać)

Na jednym z moich ulubionych blogów, u Zwierza, pojawił się ostatnio świetny „test na popkulturalność”. Jako totalny serialowy maniak i członek wielu fandomów oczywiście nie mogłam się oprzeć i go nie wypełnić. Wynik? „Zaledwie” 72… i nie wiem czy to oznacza, że powinnam natychmiast udać się na leczenie, czy wręcz przeciwnie: nadrabiać popkulturalne zaległości, bo do Zwierza wiele mi brakuje ^^

Jeśli nie macie instagrama i nie chcecie go zakładać przekonani, że jest on zgrupowaniem wszelako pojętej „gimbazy”… uwierzcie, mylicie się. Nie ma on limitu wiekowego o czym może przekonać nas… Babcia Betty. Ogromnie rozczuliła mnie ta szalona staruszka i nic tylko pozazdrościć jej wnukom wyluzowanej babci :)

I znowu coś w klimatach serialowych. Zastanawialiście się kiedyś ile czasu spędziliście na oglądaniu seriali? (Nieee… wcale nie za dużo :P). Ta strona policzy to za was. Wystarczy wklepać tytuł serialu, zaznaczyć ilość obejrzanych sezonów i… godziny lecą. Hm, zastanawiam się czy z moim wynikiem, ponad 87 dni powinnam iść już na odwyk? … Ale najpierw jeszcze obejrzę jeden odcinek serialu. Albo dwa. Albo dziesięć…

Nie wiem jak wy, ale ja wciąż czekam na mój list z Hogwartu. Tak, jestem przekonana, że to wina naszej poczty polskiej. W każdym razie jeśli nie macie ochoty już dłużej czekać, jest na to rada… wirtualny Hogwart. Jeszcze nie do końca wiem o co tam chodzi, ale jestem pewna, że w przypływie nudy ogarnę ^^

Niech rękę do góry podniesie ten, kto nie ogląda bezsensownych obrazków w internecie? … No właśnie. To co powiecie tym razem na odkrycie różnic między grami komputerowymi, a prawdziwym życiem? Mi właśnie poprawiło humor.

Nadine właśnie rozpoczęła serię postów o polecanych w Krakowie miejscach. Jak dla mnie pomysł świetny, zwłaszcza dla takich osób jak ja, które wiecznie nie wiedzą gdzie pójść. Na pierwszy rzut poszło Charlotte… i ja przez samo patrzenie na zdjęcia mam ochotę teraz na śniadanie. Co z tego, że bliżej kolacji.

Jestem przekonana, że każdemu z was nie raz w życiu zdarzyła się sytuacja, że rozmawialiście o jakimś filmie, o jakiejś postaci i nagle zawias… jak wypowiada się nazwiskom tego aktora? U Wittaminy odgrzebałam post o tym jak czyta się nazwiska niektórych zagranicznych aktorów… co nie oznacza, że nagle zacznę je poprawnie wymawiać :P

A u Myszy trochę o pieśniach łączących fandom. Nie wiem jak wy, ale ja w swoim odtwarzaczu mam mnóstwo piosenek (pokuszę się nawet o stwierdzenie, że może z połowę tego co słucham :P), które kojarzą mi się z jakimś serialem, filmem bądź filmikiem na youtubie (najczęściej jest to powiązane z dwoma poprzednimi). No nic na przykład nie poradzę, że prawie wszystko czego słucham leciało w Supernatural. Tak samo zgadnijcie dlaczego moim budzikiem jest „Heat of the Moment” by Asia, a dzwonkiem w telefonie „Carry On My Wayward Son” by Kansas? Czy kogoś to dziwi? Chyba nie ^^